Zaledwie dziesięciu minut na skompletowanie hat tricka potrzebował Marcin Fiedorowicz na początku drugiej połowy mecz z Granicą Kętrzyn. Wynik na 4:0 ustalił Jakub Konopka.
Nasz zespół znów odniósł przekonujące zwycięstwo. Mecz z Granicą od początku toczył się pod dyktando Znicza, ale w pierwszej połowie gole nie padły. Po przerwie jako pierwsi groźnie zaatakowali rywale. Nisko ustawieni kętrzynianie szukali okazji do kontry i po długim zagraniu oko w oko z Dominikiem Kąkolewskim stanął Siergiej Gurov. „Kąkol” dobrze wyczuł intencje zawodnika Granicy i uchronił nasz zespół przed stratą gola.
W odpowiedzi lewą stroną boiska przedarł się Marcin Fiedorowicz, był faulowany w polu karnym przez Rafała Raińskiego i sam wykorzystał jedenastkę. Po chwili „Fiedzia” znów uciekł obrońcom, oddał strzał niemal z zerowego kąta, ale piłka wpadła do siatki. Przy trzecim trafieniu Marcin przedarł się środkiem pola, wymienił podanie z Pawłem Drażbą i skompletował hat trick w zaledwie 10 minut.
Nasz zespół mógł wygrać z Granicą naprawdę wysoko, bo rozbici rywale nie bronili już tak skutecznie jak w pierwszej połowie. Niestety, szwankowała skuteczność, bo kilka sytuacji było bardzo dobrych. Ostatecznie wynik na 4:0 ustalił Jakub Konopka, który odważnie minął kilku rywali, a po jego uderzeniu piłka trafiła jeszcze w nogi interweniującego obrońcy i kompletnie zmyliła Mateusza Paplińskiego.
Znicz Biała Piska – Granica Kętrzyn 4:0 (0:0)
1:0 – Fiedorowicz (54, 60, 64), 4:0 – Konopka (79)
ZNICZ: Kąkolewski – Świderski (82 Pylypchuk), Płoszkiewicz, Karankiewicz, Serbul, Malinovskiy, Konopka (82 Waszczyn), Mroczkowski, Krzyś (46 Kuciński), Fiedorowicz, Baginskij (75 Putkaradze), Drażba (87 Radzikowski)

