Drugi Stomil ograny po raz drugi

Rezerwy Stomilu Olsztyn w niedzielnym meczu inaugurującym rundę rewanżową zostały wzmocnione zawodnikami drugoligowego zespołu, postawiły trudne warunki, ale to i tak było za mało na dobrze zorganizowaną i ambitnie walczącą naszą drużynę. Wygraną 3:0 dały dwa trafienia Bartosza Giełażyna oraz gol Tomasza Porębskiego. 
Po niedzielnym meczu ze Stomilem II Olsztyn można szukać wspólnych elementów z sierpniowym spotkaniem, gdy inaugurowaliśmy sezon, ale ważniejsze są chyba jednak różnice. Ta podstawowa to piłkarska jakość olsztyńskiego zespołu. Niemal połowę kadry rezerw stanowili zawodnicy, którzy w tym sezonie grali już w II lidze i było to widać w poczynaniach Stomilu. Gra od początku toczona była w szybkim tempie i żaden z zespołów nie oddał bez walki nawet fragmentu boisku. Niestety, nasi piłkarze przypłacili to urazami, a jeszcze przed przerwą plac gry opuścili Michał Świderski i Marcin Fiedorowicz.
Pierwszą groźną akcję stworzyli gospodarze, gdy po rzucie rożnym minimalnie niecelnie strzelał obrońca Igor Kośmicki. W odpowiedzi Bartosz Giełażyn wykonał rajd przez pół boiska i doszedł do sytuacji strzeleckiej, ale znakomicie w bramce Stomilu spisał się Łukasz Jakubowski. Na listę strzelców przed przerwą mógł wpisać się także Paweł Drażba, ale po jego strzale piłka trafiła w słupek. Nasi napastnicy wyróżniali się jednak na boisku. W defensywie byli pierwszymi obrońcami,  odważnie atakowali rywali, a po przejęciu piłki napędzali szybkie ataki. Zresztą w niedzielę cały zespół sumiennie zapracował na zwycięstwo i osiągnął zamierzony efekt.
Po zmianie stron zdominowaliśmy wydarzenia na boisku, choć musieliśmy pamiętać o umiejętnościach rywali, którzy starali się kontratakować. Okazję bramkową olsztynianie stworzyli jednak tylko raz, ale ich napastnika w znakomitym stylu zatrzymał Dominik Kąkolewski.
Naszą bronią w starciu ze Stomilem II okazały się stałe fragmenty gry. W 72. min gola strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego zdobył Tomasz Porębski. To jego druga bramka w sezonie, druga zdobyta głową i druga w meczu z drugim Stomilem. W 83. min. dośrodkowanie z wolnego z bliska na bramkę zamienił Bartosz Giełażyn. Chwilę po wznowieniu gry nasz zespół miał dwa rzuty rożne i po drugim efektowego gola z woleja zdobył „Gieła”, rozstrzygając ostatecznie losy rywalizacji.
Bartek po raz ostatni wpisał się na listę strzelców we wrześniu, więc jego gole w starciu ze Stomilem II cieszą szczególnie. W niedzielę „Gieła” znów był jednym z liderów, od których tak dużo będzie zależało w tej rundzie. Oby rozpoczęta druga część ligowej rywalizacji była dobrym czasem dla niego i całej drużyny.
Stomil II Olsztyn – Znicz Biała Piska 0:3 (0:0) 
0:1 – Porębski (72), 0:2, 0:3 – Giełażyn (83, 85)
ZNICZ: Kąkolewski – Świderski (16 Romachów), Porębski, Serbul, Sylwisty, Fiedorowicz (44 Ovsiannikov), Mroczkowski (88 Baginskij), Krzyś, Malinovskiy (88 Makar), Drażba (75 Lipiński), Giełażyn